Dwa do zera
Maj 24 2017- Szczegóły

W zaległej, 4. kolejce Ligi Młodzików, drużyna trenera Piotra Krztonia rozegrała wyjazdowe spotkanie z MKS Kaczkan Huragan Morąg.
Mecz nie należał do najłatwiejszych, ponieważ drużyna z Morąga, pomimo ogromnych chęci by wygrać i wskoczyć na fotel lidera grupy 3, skupiała się wyłącznie na zagęszczaniu środka boiska i strefy przed własnym polem karnym oraz ciągłym zagrywaniem długich piłek na tzw. aferę. W pierwszej połowie nie udało im się jednak zbliżyć do bramki strzeżonej przez Rafała Fidurskiego. Zawodnicy AP, dzięki szybkim akcjom oskrzydlającym, stworzyli sobie kilka sytuacji do zdobycia gola, ale tylko jedną z nich udało się wykorzystać. Po jednym ze strzałów bramkarz rywali sparował piłkę przed siebie, a chłodną głowę zachował w tej sytuacji Szymon Giłowejno, który wcisnął ją pomiędzy ponownie interweniującym bramkarzem, a jego dwoma obrońcami.
Na przerwę chłopcy schodzili zasłużenie prowadząc, jednak z poczuciem wielkiego niedosytu, bo kilka z pozostałych szans można było zamienić na bramki i dalej spokojnie kontrolować przebieg gry. W początkowe minuty drugiej połowy weszli jednak nie najlepiej. Wdarła się dłuższa chwila dekoncentracji, którą próbowali wykorzystać przeciwnicy konstruując kilka szybkich akcji ofensywnych, którymi zagrozili bramce Rafiego. Ten jednak popisał się kilkoma fantastycznymi interwencjami, zarówno w polu karnym, jak też kasując 2 ataki w obrębie środka boiska. Spokój, który powrócił w rozgrywaniu piłki w strefie obronnej pozwolił ponownie zdominować grę w ofensywie i stworzyć kolejne sytuacje do zdobycia gola. Jedną z nich była świetna akcja po skrzydle Mateusza Drabiszczaka, który swój rajd zakończył idealnym podaniem w pole karne do Kuby Krztonia, a ten (mimo obecności dwóch obrońców) spokojnie przymierzył i umieścił piłkę w siatce, obok bezradnie interweniującego bramkarza.
Jeszcze przed podwyższeniem wyniku, w bramce Rafiego zastąpił Kuba Wasilewski zbierający kolejne doświadczenia w Lidze. Nie miał jednak aż tyle pracy, co starszy kolega, bo cała drużyna kontrolowała grę na połowie przeciwnika i nie pozwalała na jakiekolwiek zagrożenie.
Piotr Krztoń: Po zeszłotygodniowym meczu ze zdecydowanie słabszym przeciwnikiem, w którym dominowaliśmy pod każdym względem, przyszedł taki, w którym trzeba było powalczyć z drużyną grającą mocno fizycznie i bardzo specyficznie. Takie spotkania też należy umieć rozgrywać, więc słabsze momenty dzisiaj to cenne doświadczenie na przyszłość. Chłopcy muszą wiedzieć jak szybko odbudować ustawienie by skutecznie się bronić, a po uspokojeniu gry w defensywie, jak konsekwentnie budować akcje ofensywne, by zdominować rywali i zdobywać bramki.
MKS Kaczkan Huragan Morąg – AP Stomil I Olsztyn 0:2
Bramki: Giłowejno, Krztoń
Asysty: -, Drabiszczak
W meczu zagrali:
Fidurski, Wasilewski, Jastrzębski, Gołaś, Giłowejno, Folga, Drabiszczak, Pawelec, Romanek, Krztoń, Dziemidowicz, Rudnicki, Borkowski D., Babalski






















